W przedszkolu dla VIP-ów nauczycielka pyta się dzieci, czym zajmują się ich ojcowie. Dzieci mówią, a to że tata pracuje w MSWiA w randze Sekretarza Stanu, a to że jest posłem SLD, a to że jest dyrektorem UKIE. Nagle Jasio wstaje i mówi:
- Mój tato jest zegarmistrzem.
- Jak to Jasiu? - pyta przedszkolanka.
- No bo ciągle tata mówi, że jedzie po wskazówki do Brukseli.
Losowe Dowcipy:
Wnuczek mówi do dziadka:
- Dziadku, Turcja popiera st... Więcej
- Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon?
Spam - jedyna rzecz którą na pewno dostaniesz pod choinkę. Więcej
Kowalski poszedł na komisję poborowa. Po badaniach, wziął go... Więcej
Facet pyta strażaka:
- Dlaczego już pan odjeżdża? Prze... Więcej